PROLOG.
Harry Styles nie miał takiego pięknego życia. Nie miał przyjaciół ani rodzeństwa, z którym mógłby porozmawiać. W wieku pięciu lat zmarła mu mama, kiedy kobieta wracała do domu po ciężkim dniu pracy nie zauważyła samochodu, a kierowca był zbyt pijany, żeby zauważyć kobietę. Zmarła na miejscu. W wieku trzynastu lat zmarł mu ojciec. Przez co? Przez alkohol, zawsze kiedy chłopak widział swojego ojca był pijany zdarzały się wyjątki kiedy szedł do pracy był trzeźwy ale kiedy z niej wracał w sumie ledwo wracał, raz wylądował w szpitalu przez upadek na schodach kiedy próbował doczołgać się do swojego mieszkania na trzecim piętrze, to zawsze był pijany. Ale pewnie chcecie wiedzieć co z chłopcem z burzą czekoladowych loków na głowie i pięknymi zielonymi oczami. Jego matka nie miała rodzeństwa, a ojciec miał brata, z którym nie utrzymywał kontaktów. Wyszło na to, że niewinny trzynastolatek wylądował w domu dziecka. Harry teraz ma szesnaście lat i od roku mieszka w domu państwa Tomlinsonów. Jey jego mama jest uroczą kobietą z wielkim sercem, kocha Harrego jak rodzonego syna. Mark jego ojczym również uważa jakby chłopak był jego rodzonym synem chociaż mieszka z nimi tylko rok. Zostaje ostatni mieszkaniec domu: Louis. Siedemnastolatek nie przepada za lokowatym chłopakiem od początku nie raził do niego sympatią. Uważa go za intruza. Do szesnastego roku życia cieszył się tym, że jest jedynakiem nie przeszkadzało mu to. Bo niby po co ma się przejmować tym? Skoro ma trójkę najlepszych przyjaciół Liama, Nialla i Zayna oczywiście nie zapominając o jego dziewczynie Eleanor. Kiedy zielonooki chłopak się wprowadził Louis nie miał już tylu przywileji co świadczyło mniejsze kieszonkowe, wcześniejsze wracanie do domu. Zawsze kłócił się o to z matką, a ona zawsze miała ten sam argument "Jaki dajesz przykład Harremu?" Louis nie pozwalał, żeby mówiono o nich jak o braciach. Harry przeprowadził się do Doncaster, ma przyjaciółkę Danielle, nową rodzinę, to o czym marzył przez ostatnie trzy lata. Ciągle nie może zrozumieć tylko Louisa jego przyrodniego brata...
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Heej. ;).! Jest to moje drugie opowiadanie o Larrym, które piszę. Mam nadzieje, że to co napisałam wyżej jakoś mi wyszło. xd. Więc jak na razie jest to początek naszej opowieści. Mam nadzieje, że się Wam to spodobało. ;). Jak przeczytasz napisz komentarz! ;*.